piątek, 28 kwietnia 2017

Historyczna Zagadka Bojerowa !!!

Witold Kurski - były zawodnik bojerowy 

Poniżej zamieszczamy kilka fotografii, wykonanych przez mego dziadka Witolda blisko pół wieku temu w miejscowości Ryn,  przedstawiających dwumiejscowy ślizg lodowy  o powierzchni  żagla ośmiu metrów kwadratowych i o zasadniczych wymiarach ślizgu L8  Weilanda. Dziadek wraz z przyjaciółmi przez kilkanaście lat korzystał z tego ślizgu wypożyczając go z ośrodka ,,Sośnica”. Oceniał go bardzo wysoko bo przy takim samym żaglu jak w ślizgu Weilanda i podobnym ciężarze własnym był ślizgiem dwumiejscowym i mógł żeglować przy silniejszych wiatrach niż L8,  bez obawy wywrotki.



Ktokolwiek  ma jakieś prawdziwe informacje o tym ślizgu, jest proszony o podzielenie się  nimi dokonując wpisu na blogu. W szczególności interesujące są informacje dotyczące roku budowy ślizgu i osoby konstruktora.  A więc czy jest to konstrukcja powojenna, czy wcześniejsza i jaki związek z tą konstrukcją ma osoba Ottona Weilanda.
Zasadnicze wymiary tego ślizgu są identyczne z wymiarami ślizgu Weilanda, co nie może być przypadkowe, jak również konstrukcja płóz jest taka sama jak w pierwszych ślizgach Weilanda.  








   Opracował na blogu -  Paweł Kurski – fan żeglarstwa lodowego




czwartek, 9 marca 2017

OSOBLIWOŚCI RUCHU ŚLIZGU LODOWEGO - Czyli dlaczego na bojerach zdarzają się wypadki?

Witold Kurski były zawodnik bojerowy

OSOBLIWOŚCI RUCHU ŚLIZGU LODOWEGO

W powszechnej opinii ślizg w ruchu zachowuje się podobnie jak samochód, czy to podczas jazdy po prostej czy w zakręcie. Ale istnieją różnice, bowiem koła samochodu nie unoszą się w powietrze przy normalnej jeździe, a płoza nawietrzna bojera unosi się bardzo często w czasie ruchu. Wtedy występują różnice w stosunku do samochodu. Zdecydowana większość bojerowców nie zdaje sobie sprawy z zachowania ślizgu przy unoszeniu płozy i skutków w ruchu ślizgu, a mimo tego dzięki dłuższej praktyce żegluje poprawnie.


Na rysunku 1 pokazano ślady płóz dla dwóch ślizgów żeglujących równolegle obok siebie do chwili, gdy ich nawietrzne płozy zostały poderwane do góry, a sternicy obydwu ślizgów nie poruszyli sterownicami. Ślizg z lewej ma płozę sterującą na dziobie tak jak ślizg DN, a ślizg z prawej strony ma płozę sterującą na rufie tak jak MONOTYP XV. Przy uniesionych płozach nawietrznych ślizgi zmieniają kierunek ruchu i jeśli płozy nawietrzne nie opadną na lód, to ślizgi wpadną na siebie, chyba że sternicy zareagują ruchem sterownic.
Dzieje się tak dlatego, że przy przechyle ślizgu lodowego płozy zawietrzne i sterowe obracają się w swoich obsadach, lecz ich ostrza pozostają w styku z lodem.
Ten złożony kinematycznie ruch powoduje, że ostrza płóz obracają się na powierzchni lodu o pewien kąt i ślizgi żeglują w nowych kierunkach, mimo że sternicy nie poruszyli sterownicami.
Bardzo łatwo można sprawdzić, że tak dzieje się naprawdę – najlepiej jeśli w hangarze postawimy ślizg na drewnianej gładkiej podłodze, sterownicę ustawimy do jazdy na wprost i zablokujemy, a do płozy bocznej a następnie sterowej przyłożymy listwy i kredą lub innym znacznikiem narysujemy wzdłuż listew linie proste. Następnie przechylamy ślizg, unosząc jeden z końców płozownicy, poprawiamy ułożenie listew aby przylegały do płóz i znacznikiem rysujemy nowe linie proste. Stwierdzimy, że przy przechyle ślizgu o 30 stopni płozy zawietrzna i sterowa wyznaczają nowy kierunek jazdy różniący się o około trzy stopnie od kierunku jazdy ślizgu nie przechylonego.
Jakie skutki w praktyce mają te zmiany kursu przy unoszeniu płozy nawietrznej? Gdy płoza nawietrzna unosi się, ślizg zaczyna poruszać się po łuku. Powstają siły odśrodkowe tym większe, im szybciej jedzie ślizg i im szybciej podnosi się płoza. Te siły odśrodkowe stabilizują ślizg, jeśli jest to ślizg z płozą sterową na dziobie jak DN, Yankee, Nite czy Skeeter, czy też osiągający rekordowe prędkości ślizg z aeropłatem GREENBIRD.

Natomiast w ślizgu z płozą sterową na rufie, siły odśrodkowe destabilizują ślizg działając na zewnątrz wymuszonej przez płozy krzywizny toru ślizgu. Spektakularna katastrofa w Angerburgu, w latach drugiej wojny światowej, ślizgu ,,FEUERVOGEL” miała tę przyczynę. Siły odśrodkowe wysoko położonego środka ciężkości aeropłata, powstające przy przechyle ślizgu i w ruchu po wymuszonej krzywiźnie, przy szybkości bliskiej 170 kilometrów na godzinę spowodowały wywrotkę i katastrofę tego ślizgu. Katastrofa tego ślizgu to skutek braku wiedzy na temat problemów stateczności ruchu obiektów ruchomych.
Gdańsk, dnia 28 lutego 2017 r.

Powyższy tekst powstał z inicjatywy Pawła Kurskiego i jest fragmentem referatu:
WPŁYW PRĘDKOŚCI JAZDY NA RÓWNOWAGĘ POPRZECZNĄ ŚLIZGU LODOWEGO” wygłoszonego kadrze bojerowej na spotkaniu środowiskowym w Rydzewie w dniu 28.10.2007 roku.

Pełnego tekstu referatu proszę szukać na stronie http://www.bojery.pl/

Opracował na blogu - Paweł Kurski – fan żeglarstwa lodowego

piątek, 3 marca 2017

Premiera za chwilkę ;)

Szanowni Czytelnicy! 
Z tego miejsca chcę Was serdecznie przeprosić to, że dawno 
nie pisałem. Wynika to z tego że bojery są zbyt wąską - aczkolwiek 
fascynującą - dyscypliną by się rozpisywać, tak jak np. o skokach 
narciarskich. Ale mam również dobrą wiadomość! 
Już niedługo zamieścimy wpis naszego nowego redaktora 
Witolda Kurskiego !
ZAPRASZAMY :). 

piątek, 12 września 2014

Jest nas 500

Ahoj!
Jest nam bardzo miło że dzisiaj liczba wyświetleń naszego bloga o bojerach przekroczyła 500! Liczbę tą w statystyce można już podawać w tysiącach:)! Bardzo dziękujemy za zainteresowanie. Wynik ten daje naszej redakcji paliwo do dalszych publikacji. Nie długo zamieścimy kolejne materiały dotyczące instruktarzu bojerowego.

czwartek, 11 września 2014

Relacja z regat Oldtimerów


Na zdjęciu powyżej widzimy 
bojer konstrukcji amerykańskiej  YANKEE 
w porcie jachtowym w Rydzewie w marcu 2014 r. 


Z prawej strony bojer holenderski przywieziony przez uczestników regat w Rydzewie w marcu 2014.
Ślizg ten jest repliką holenderskich bojerów z przed kilku set lat. 

Nie był to jedyny egzemplarz, który latał podczas regat na Niegocinie. 

środa, 10 września 2014

Bojerowe tajemnice

Ahoj!

Witam was bardzo serdecznie po długiej przerwie spowodowanej różnymi wydarzeniami związanymi pracą przy ślizgach. Pomimo tego że panuje lato i niedługo będzie panować jesień to praca przy bojerach nigdy się nie kończy.
W między czasie odwiedziłem Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich (filia Muzeum Morskiego), w którym znalazłem jedyny znany nam egzemplarz bojera Ottona Weilanda. Kto jeszcze wie o innych?
Muszę powiedzieć że jeszcze czegoś takiego nie widziałem! Okazało się również że muzeum ma kontakt z pasjonatami, którzy próbują na własną rękę odtwarzać i szkicować plany starych bojerów. Mają oni w swoich  zbiorach opisy innych bojerów.To pomyślawszy postanowiłem z nimi nawiązać kontakt.
Poniżej prezentujemy dotychczasowe wyniki naszej pracy.
Miejmy nadzieje że jest to dopiero początek. A o innych konstrukcjach napiszemy niebawem.
.

sobota, 18 stycznia 2014

Polecam ciekawe blogi z serii blogspot.com
http://antyyblog.blogspot.com/
beaandtravels.blogspot.com
stiviusza.blogspot.com
tematycznieslabyblog.blogspot.com
betonowapanidomu.blogspot.com
maneyy.blogspot.com
agowemondrosci.blogspot.com
https://wsercukaszub.blogspot.com/
http://jacekkurski.blogspot.com/